Kochany Harry!
Od dłuższego czasu moje życie stopniowo się wali. Z każdym dniem ranię coraz
więcej osób. Z każdym dniem zawalam coraz więcej spraw. Z każdym dniem czuję
się coraz bardziej osamotniona, czuję że oprócz Ciebie nie wysłucha mnie już nikt.
Jesteś moją ostatnią deską ratunku, moją nadzieją, która nigdy nie ucieka. Nie wiem
czy to tylko pech, przeznaczenie, czy może zwykły chichot losu. Cokolwiek by to nie
było, nie radzę sobie z tym. POTRZEBUJĘ CIĘ!
Chciałabym się z Tobą spotkać, porozmawiać, przytulić się do Ciebie. Nigdy nie
czułam się tak bezpiecznie jak przy Tobie. Zawsze potrafiłeś poprawić mi humor,
pocieszałeś mnie, gdy coś złego działo się w moim życiu. Mogłam dzwonić do Ciebie
o każdej porze...nocy i dnia. Ty zawsze bez problemu mnie wysłuchałeś. Zawsze
mogłam wtulić się w Ciebie i choć na chwilę zapomnieć...o wszystkim. O problemach,
o smutkach, o łzach. Zapach Twego ciała był dla mnie ukojeniem, czułam się wtedy
jak mała dziewczynka, nie musiałam przejmować się niczym. Gdy bawiłam się Twoimi
włosami na mojej twarzy pojawiał się uśmiech i długo nie znikał. Z Tobą wszystko było,
łatwiejsze, takie bezinteresowne. Nie przejmowałam się przyszłością, żyłam chwilą, naszą,
chwilą.
Teraz...gdy nie ma już Ciebie, nie ma już mnie. Bez Ciebie moje życie nie ma sensu,
bo byłeś nim ty. Tylko przy Tobie potrafiłam cieszyć się z niczego. Tylko przy Tobie
czułam się tak swobodnie. Teraz...gdy nie mogę się do Ciebie przytulić, poczuć
Twojego ciepła, pobawić się Twoimi loczkami, spojrzeć w Twoje oczy...Wszystko...
Tego wszystkiego już nie ma...Nie ma już niczego.
bo byłeś nim ty. Tylko przy Tobie potrafiłam cieszyć się z niczego. Tylko przy Tobie
czułam się tak swobodnie. Teraz...gdy nie mogę się do Ciebie przytulić, poczuć
Twojego ciepła, pobawić się Twoimi loczkami, spojrzeć w Twoje oczy...Wszystko...
Tego wszystkiego już nie ma...Nie ma już niczego.
To jest już mój ostatni list do Ciebie. Niedługo się spotkamy i będę Ci mogła
wszystko opowiedzieć osobiście. Wtedy ty przytulisz mnie tak jak zawsze, a ja
poczuję się bezpieczna. Nie będziemy przejmować się już niczym. Zero smutku,
zero bólu, zero łez. Tam na górze.
wszystko opowiedzieć osobiście. Wtedy ty przytulisz mnie tak jak zawsze, a ja
poczuję się bezpieczna. Nie będziemy przejmować się już niczym. Zero smutku,
zero bólu, zero łez. Tam na górze.
TYLKO TY I JA!
Już na zawsze Twoja
[T.I] <3
---------------------------------------------------------------------------------------------------
No cześć! Witam po kolejnej długiej przerwie! Nareszcie mam już internet!
Następnego imagina możecie spodziewać się jeszcze w tym tygodniu!
Mam nadzieję, że ten wam się podoba! JEŚLI TAK ZOSTAWCIE KOMENTARZ, JEŚLI NIE
TO TEŻ ZOSTAWCIE KOMENTARZ, PROSZĘ! CHCĘ WIEDZIEĆ CZY DALSZE PISANIE
TEGO BLOGA MA SENS! Głosujcie w ankiecie!
Dzięki za wszystko i do napisania! ;D
Weronika;*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz